Teksty (Reklama: ,)
W jaki sposób Ronald upadł? Pośliznął się na stromej ścieżce. Potrząsnęła: głową, jakby chciała odepchnąć obraz tego upadku. Proszę, niech pan nie próbuje wmawiać we mnie, że to był umyślny wypadek albo nieświadome samobójstwo. Myślałam już o tym samą wiele razy. Ronald mimo swojej choroby był przywiązany do życia. Był szczęśliwy. Ja mu dałam szczęście. Tego jestem pewien. Mówiła dalej uparcie, usprawiedliwiając własne życie i jego sens: I proszę, niech pan nie próbuje mi mówić, że Mark miał coś wspólnego ze śmiercią Ronalda. Oni się kochali. Mark był dla Ronalda jakby starszym bratem. Niósł go na plecach wiele mil przez dzikie okolice, do samochodu. Trwało to prawie cały dzień i noc, zanim zniósł go z gór. Kiedy z Harriet dotarłyśmy wreszcie do szpitala bo to ona zawiozła mnie do Bishop Mark był zupełnie załamany. Wyrzucał sobie, że nie opiekował się Ronaldem lepiej. A więc popełnia pan błąd sugerując, że Mark.

(Reklama: , ,)